Tydzień 6

Tydzień minął jak rakieta. Znowu nie było kiedy złapać za aparat. Dużo pracy, a w sobotę MyLittleAnt pojechała z dziadkami na konie. Przyplątało się jakieś przeziębienie czy coś. Ja pobiegłem w nocnej Dysze do Maratonu… bez jakichś większych sukcesów, ale zawsze.


Jeśli chcecie mieć zdjęcia w Mrówczym stylu to zajrzyjcie na stronę Dzikość Serca i dajcie nam znać. 

Dzikość Serca - Naturalna fotografia rodzinna Lublin

Naturalna fotografia rodzinna
Lublin

(Visited 1 times, 1 visits today)