Tydzień 31-32

Znowu wpis z dwóch tygodni, ale nie ma co się spinać, prawda? Ostatnio trochę się rozwłóczyliśmy. W poprzedni weekend (czy jak piszą niektórzy „dwu dzionek”) pojechałem pod Warszawę po jedzenie dla psa, później 50 km na obiad do Pustelni, w następny weekend wybraliśmy się na zlot motocyklowy do Siedliszcz i do znajomych do… Boskiej Woli.

(Visited 26 times, 1 visits today)