15 49.0138 8.38624 arrow 0 both 0 4000 1 1 horizontal https://www.mylittleants.pl 300 1
sticky-logo

Rok Bloga

8 lipca 2016

W całym tym życiowym szaleństwie z Mrówami nie zwróciłem uwagi na datę. Całe szczęście jest Facebook 🙂 Dzisiaj rano w wydarzeniach z przeszłości zobaczyłem, że równo rok temu opublikowałem tego bloga. Strasznie szybko to minęło. Wiele w życiu Mrów się zmieniło i wydarzyło.

Rok temu, kiedy oficjalnie już mogliśmy poinformować cały Świat, że do MyLittleAnt dołączy druga Mała Mrówa ten blog mógł ujrzeć światło dzienne. Parentingowa strona mojego blogowania doczekała się osobnego miejsca. Nie specjalnie długo zastanawiałem się jak ten blog będzie się nazywał. Rok temu powstało MyLittleAntS.

Chociaż Blog przez ten rok żył głównie cyklem MyLittle365, to kilka wpisów również napisałem. Wraz z końcem tego cyklu Mrówy całkowicie przeniosły się na swojego Bloga i od niedawna na własnego Instagrama (możecie kliknąć follow)

Ze wszystkich wpisów jakie powstały na tym blogu największą popularnością cieszyła się ta piątka:

Staram się rozwijać to miejsce spokojnie bez wielkiej napinki. Wpisy nie fotograficzne publikuję rzadko, ale postaram się to zmienić w najbliższych tygodniach. Przyznam się, że bardzo obciążyło moją kreatywność prowadzenie fotograficznego projektu 365.

IMG_0656

Przez rok istnienia bloga:

  • Powiększył się stan liczebny Mrów. MyLittleAnt, która była zapalnikiem mojego blogowania doczekała się brata MyLittleLeo.
  • Założyłem Instagram, którego głównym i jedynym tematem są obie Moje Małe Mrówy.
  • Przeprowadziliśmy się na wieś, gdzie Mrówy korzystają ze spokoju i wszelkich wiejskich dogodności.
IMG_0656

Wiem, że odwiedzają mnie też autorzy, których sam cenię bardzo za ich twórczość. Z czego jestem niesamowicie dumny. Prawie jak z moich zbyt szybko rosnących Mrówek.

Przez ten rok MyLittleAntS nie stał się hitem Internetów, ale nie miał się stać. Nie było moim założeniem, żeby było to najpopularniejsze miejsce, ale żeby było pisane z pasją i tworzenie było przyjemnością. Nie chciałem publikować na siłę, tworzyć tekstów tylko po to, żeby coś napisać. Coś mi mówi, że jest to właściwa droga dla tego bloga. Ale… zbieram siły na następny rok, żeby był jeszcze lepszy niż ten miniony, który był bardzo intensywny i nowy dla nas prawie pod każdym względem.

Mrówy rosną tak jak rośnie ten blog. Dzięki, że byliście z nami przez ostatni rok.

Nie przegap jeszcze: MyLittle365 #72