15 49.0138 8.38624 arrow 0 both 0 4000 1 1 horizontal https://www.mylittleants.pl 300 1
sticky-logo

Pierwsze kroki

8 kwietnia 2015

Marcelina rozpoczęła kolejny etap dzieciństwa. Odkryła samodzielne chodzenie. Wiem, że te pierwsze kroki zwiastują dla nas pewne problemy, ale teraz wywołuje radość.

Jakiś czas temu spełniło się jedno z moich największych marzeń. Mogę sobie spacerować z córką trzymając ją za rękę, a ona sobie drepcze i tupie małymi bucikami. Nawet nie wiecie jak mnie to rozbraja. Przy każdym takim spacerze, nawet tym najkrótszym. Zdarzają się też bunty, które wyglądają tak, że My Little Ant mówi „Nie” i nie idzie dalej. Oznacza to tyle, że idziemy nie w tą stronę. Najczęściej chce iść w stronę przeciwną niż my, ale po kilku kółkach możemy ją przekonać do zmiany obranego kierunku.

Teraz pojawiła się inna umiejętność. Macelina chodzi sama. Na razie na krótkich odległościach, a skręcanie nie bardzo jeszcze wychodzi, ale takie chodzenie daje nam i Marcelinie tyle radości, że chodzi cały czas. Nie obywa się bez upadków, ale Marcik jest dzielny i każdy upadek kwituje śmiechem albo od razu wstaje i chce iść dalej. Wczoraj zrobiła pierwsze samodzielne kroki w terenie, na naszej działce.

Na razie jeszcze wygląda nie poradnie, chwieje się i każdy krok  stawia z niebywałą ostrożnością, ale dzień w którym zacznie biegać po domu i okolicach nadchodzi wielkimi frankensteinowymi krokami. Z jednej strony nie mogę się doczekać z drugiej wiem, że będzie to wymagała od nas wiele siły i uwagi, żeby za nią nadążyć.

Całe to zamieszanie o pierwsze kroki zawsze wydawało mi się przereklamowane, że to tylko etap i przejdzie w nie pamięć po pierwszych zachwytach. Ale nie. Pierwsze samodzielne kroki Marceliny doprowadziły mnie do łez. Serio. Łez szczęścia oczywiście. To jest coś niesamowitego. Coś dlaczego warto o tym napisać na blogu 🙂

To wszystko pokazuje mi, że rodzicielstwo to kompletny odjazd i szaleństwo. Na punkcie dziecka oczywiście!

Nie przegap jeszcze: Project52 – Tydzień 22