IMG_0552

Aparat fotograficzny prześladował mnie od zawsze, poczynając od pierwszego plastikowego aparatu radzieckiej produkcji kupionego na kempingu nad Jeziorakiem jakieś 25 lat temu, przez kolejny radziecki wynalazek o nazwie FED-2 i pierwsze aparaty cyfrowe (jeszcze nie profesjonalne) aż do Nikona „poważnego” na film 35mm i cyfrowej lustrzanki tejże marki. Początkowo fascynowałem się fotografią mody i portretem, z fotografii portretowej obroniłem dyplom w Lubelskiej Szkole Sztuki i Projektowania. Później przyszła miłość do reportażu, także ślubnego i fotografii ulicznej.

Następna pasja jaka mnie nawiedziła to bieganie. Od podstawówki, kiedy jako jedyne z organizowane bieganie to tak zwane sprawdziany na kilometr, bieganie z całego serca nienawidziłem. Nie to, że aktywność fizyczna był mi obca, ale bieganie dla biegania było bez sensu.  Aż nadszedł pewnien marcowy dzień roku 2012. Wtedy wyszedłem z domu na pierwszy trening. W po przebiegnięciu 2,5 km w trybie minuta marszu – minuta biegu myślałem, że umrę. Kiedy tydzień póżniej przebiegłem w tym samym trybie 200 m więcej była radość. Dzisiaj biegam maratony i myślę coraz poważniej o biegach ultra, ale to jeszcze nie w tym roku. I chyba nie w przyszłym, ale myślę o nich.

Jeśli chcesz o czymś do mnie napisać nie wahaj się, pisz: wspolpraca@mylittleants.pl